Jak latoś grywano - Culbertson - Sims

W USA wydarzeniem 1935 był mecz Culbertson - Sims, transmitowany przez radio (!), zakontraktowany na 150 robrów mecz pomiędzy Ely Culbertsonem, grającym z żoną Josephine, a Halem Simsem, grającym w parze z żoną Dorothy. Mecz był wydarzeniem towarzyskim i medialnym,. Można by sporo napisać o jego tle, ale popatrzmy na kilka rozdań, które dobrze ilustrują, jak wtedy grywano. Wybrałem trzy rozdania, w których kontrektami końcowymi były wielkie szlemy:

Obie przed, rozd. E.

 

♠ KD6432

 

 

♥ 87

 

 

♦ D108

 

 

♣ 104

 

♠ 5

N

♠ A97

♥ AD62

W             E

♥ W1054

♦ -

♦ AKW42

♣ AKD98653

S

♣ W

 

♠ W108

 

 

♥ K93

 

 

♦ 97653

 

 

♣ 72

 

Dorothy Sims z kartą E zablefowała. Była zresztą znana z tego, że lubuje się w blefach. Otworzyła 1♣, Culbertson z kartą S spasował, a Hal Sims z ręką W zapowiedział po prostu wielkiego szlema w trefle.

W

H.Sims

N

J.Culbertson

E

D.Sims

S

E.Culbertson

 

 

1♣

pas

7♣

pas…

 

 

 Oczywiście kontrakt został wygrany.

Państwo Sims najwyraźniej byli zwolennikami szybkiej licytacji. Oto następny wielikan w ich wykonaniu:

Obie po partii, rozdawał S.

 

♠ D9

 

 

♥ D10

 

 

♦ K9763

 

 

♣ W653

 

♠ K754

N

♠ AW65

♥ AW985

W             E

♥ K742

♦ -

♦ ADW2

♣ AK74

S

♣ D

 

♠ 1052

 

 

♥ 63

 

 

♦ 10654

 

 

♣ 10952

 

 Sekwencja była krótka:

W

H.Sims

N

J.Culbertson

E

D.Sims

S

E.Culbertson

 

 

 

pas

1♥

pas

6♥

pas

7♥

pas…

 

 

 Nie znalazłem w źródłach, jak rozbudowana była strefa szlemowa w ich systemie. Podejrzewam, że brak było jakichś bliższych ustaleń i stąd te licytacje z przyrzutu.

Główny problem rozgrywającego został rozwiązany w pierwszej lewie - Josephine na kartę wistu wybrała dziesiątkę atu… Rozgrywający wziął na waleta, ściągnął atu drugi raz. Teraz trefl do damy, as pik i pik do króla. Dwa piki na asa i króla trefl i po rozdaniu.

Po tym rozdaniu Culbertson podjął dyskusję z Simsem na temat sposobu tasowania kart…

Na tle tych sekwencji droga do szlema Culbertsonów była niemalże współczesna:

Obie przed partią, rozdawał E.

 

 

♠ AK10

 

 

♥ -

 

 

♦ AK1098642

 

 

♣ A3

 

♠ DW864

N

♠ 9532

♥ K72

W             E

♥ DW106

♦ W75

♦ -

♣ 98

S

♣ D7643

 

♠ 7

 

 

♥ A98543

 

 

♦ D5

 

 

♣ KW105

 

 NS znaleźli drogę do szlema:

W

H.Sims

N

J.Culbertson

E

D.Sims

S

E.Culbertson

 

 

pas

pas

pas

2♦1)

ktr.

rktr.

2♠

3♠

pas

4♥

pas

5♣

ktr.

rktr.

pas

5BA

pas

6♣

pas

6♦

pas

7♦

pas…

 

 

 

1)silne na karach

Oto komentarz do tej sekwencji, podany po rozdaniu do mikrofonu radiowego przez Ely Culbertsona (ech, łza się w oku kręci gdy porównuje się to z podejściem do brydża przez media w dzisiejszych czasach):

„Otwarcie 2♦ forsowało do końcówki i wskazywało gigantyczną kartę. Moja rekontra wyjaśniła, że kontra pani Sims byłą blefowa. 3♠ żony wskazało asa lub renons, 5♣ wskazało asa; po kontrze na tą odzywkę rekontrą pokazałem króla. Nie byłem pewny znaczenia 5BA, zaproponowałem 6♣, ale po 6♦ sprawa się wyjaśniła - musiał to być samodzielny kolor, gdyż w żadnym momencie nie poparłem go. W tej sytuacji dołożyłem szlema i zacząłem jeść swoje spaghetti, będąc przekonanym, że Jo wygra ten kontrakt”

A wynik meczu? Culbertsonowie wygrali różnicą 16.130 punktów, pomimo, że fortuna sprzyjała raczej Simsom - jak skrupulatnie policzono, dostali oni o 22 asy, 50 króli i 86 dam więcej…

A swoją drogą, może formułę "meczów robrowych" warto by wskrzesić? Mistrzostwa Polski Par w brydżu robrowym... Mecz do trzech wygranych robrów, system "rosyjski puchar" - do dwóch bądź do trzech porażek...

Marek Wójcicki