Chicago - przed pierwszym starciem.

Chicago – zwane drugim największym polskim miastem. Jest to największe skupisko Polonii Amerykańskiej. Szacuje się, że Polaków i ludzi polskiego pochodzenia żyje tu ok. miliona. Miasto leży nad jeziorem Michigan. Jeziorko całkiem przyjemne – ma powierzchnię mniej więcej jednej szóstej powierzchni Polski. Brydżyk się już zaczął, ale my na razie mamy wolne, gdyż nasz sponsor gra turniej par. Też moglibyśmy go zagrać, ale turniej jest trzydniowy i codziennie można odpaść, a Stan zapowiedział, że jeśli odpadnie, to chciałby coś pstryknąć. A gdybyśmy awansowali dalej, to głupio się wycofywać. Takie przynajmniej mamy wytłumaczenie.. Na razie awansował, więc dziś też się obijamy. Wczoraj wieczorem poszedłem pokibicować grającym knockouty i widziałem parę fajnych rozdań. Obie po, otwieramy jedno trefl, z lewej 1 kier, a potem już licytujemy sami i wreszcie gramy 7 pik. Wist w karo i mamy:

 

DW93

D10xx

AD10

Kx

Do

 

AK107

A

Kx

Axxxxx

Na razie kładziemy damę i gramy pika do asa, planując dwa razy zaatutować i przerzucić się na trefle. Zabezpieczamy się w ten sposób przed układem dwa piki i singiel trefl na jednej ręce. Plan znakomity, ale do pika ten z lewej nie dokłada. No i jest okazja do zrealizowania ładnego motywu – mimo że przeciwnik ma pięć atutów, a my po cztery, to można wygrać. Właściwie dalsza rozgrywka jest dosyć automatyczna. Musi tylko dołożyć do dwóch trefli, trzech kar i kiera. Udało się – z prawej miał skład 5332, więc pozostałe lewy można wziąć na przebitki. Okazało się, że zagranie pika do asa było bardzo przezorne. Na drugim stole rozgrywający rozpoczął od damy pik i już nie mógł wygrać. Dwadzieścia impików postawione.

Teraz problem wistowy. Jesteśmy w korzystnych, mamy:

 

x

ADxxx

Wxx

A10xx

A licytacja biegnie skocznie:

 

W

N

E

S

-

1t

1c

x(piki)

4c

4p

5c

6 p

pas

pas

pas

 

 

 

 

 

Tak, tak, przeciwnicy ochoczo zapowiedzieli szlemika, a my mamy dwa asy. Co robić? Józef Piekarek wybrał asa trefl. Wybór wydaje się sensowny. As kier raczej nie przechodzi, a licytacja przeciwników wskazuje na trochę trefli, więc może partnerowi będzie można dać przebitkę. A w razie czego zawsze zdążymy się poprawić. Trochę obraz psuje 10 trefl w naszej ręce, która w pewnych układach może być naturalną lewą, której się właśnie pozbywamy. W stole pojawiło się:

 

AK10xx

Kxx

Kx

Wxx

Teraz opcja przebitki stała się mocno prawdopodobna. A nawet jeśli jakimś cudem rozgrywający ma kiera, to mała szansa, żeby wszystkie trzy wyrzucił ze stołu. W każdym razie drugi trefl dokończył dzieła. Good lead partner.