Szanuj partnera swego...

KONWENCJA SHRINERA

Zwykle konwencje służą ułatwieniu porozumienia między partnerami w licytacji, i jako takie, komplikują zwykle nieco życie. Dlatego z zaskoczeniem przeczytałem w jednym z biuletynów z ostatnich wiosennych mistrzostwa Ameryki artykuł Stewarta Cramera, zatytułowany „konwencja Shrinera”. Jest to zespół ustaleń, a w zasadzie maksym życiowych, mających służyć czerpaniu większej przyjemności z gry w brydża. Z czystym sumieniem mogę go tutaj zaprezentować i polecić każdemu:

1.KONWENCJA SHRINERA - baw się dobrze podczas gry!

Jest to ustalenie priorytetowe, nawet w stosunku do tych, które są wyszczególnione w karcie konwencyjnej. Według tej konwencji, należy dbać też oto, aby podczas gry także i przeciwnicy mogli przyjemnie spędzać czas!

2.EASTWOOD - czy wierzysz w swój fart?

Zwykle lubimy licytować szlemiki i przepychać się w walce. Przy takim podejściu należy wykazywać tolerancję dla partnera i przymknąć oko na 1-2 wyskoki w czasie jednej sesji turnieju (Uwaga - w USA sesje nie są tak, jak u nas, 10 rozdaniowe, a znacznie dłuższe).

3.EINSTEIN - wszystkie odzywki są względne!

Oznacza to, że nie należy wpadać w szał, jeżeli partner bądź partnerka spasują na odzywkę, która w naszym mniemaniu jest bezwzględnie forsująca, lub inaczej zinterpretują licytację w nietypowej lub dziwnej sytuacji.

4.ODWROTNY SOKRATES - przefilozofowany brydż jest nic nie warty.

Oznacza to, że nie powinno się w nieskończoność roztrząsać jakiegokolwiek zagrania, bądź odzywki. Powinno to być ograniczone do przerw między sesjami.

5.STAR WARS - Pomóż mi, Obi Wan Kenobi

Oznacza to, że nie należy się denerwować na partnera za desperackie zagrania (takie, jak próba złapania singlowego króla za impasem) jeżeli przypuszcza on, że to jest jedyna szansa

6.BARTLES AND JAYMES - (nazwa starej sieci handlującej winami) - Dziękuję za wsparcie.

Oznacza to, że nie powinno się przegapić żadnej okazji, aby podziękować partnerowi za stwarzaną nam przyjemność z gry, bądź pogratulować mu udanego zagrania.

7.NNDD - Nigdy Nie Dochodź „Dlaczego…?”

Kiedy przeciwnicy studiują te ustalenia, zapisane na odwrocie karty konwencyjnej, to zwykle podoba mi się najbardziej.

8.NNPPD - odmiana NNDD przeznaczona dla żon i narzeczonych - Nawet Nie Próbuj Pomyśleć „Dlaczego…?

9.STREFA PÓŁMROKU - nic nie jest oczywiste.

Jest to potrzebne, gdy jeden z graczy w parze jest bardziej doświadczony, lub bardziej logiczny, niż drugi. Nigdy nie mów partnerowi, że coś było oczywiste. Może być uważane za następstwo „Odwrotnego Sokratesa”.

10.OOPS… - wszystkie pomyłki są częścią systemu!

Obejmuje to licytację, rozgrywkę, wist, fałszywe renonse, wyjścia ze złej ręki, itp. Nigdy nie wściekaj się na partnera za błędy, bo stanowią one integralną część systemu.

11.CO MOJE, TO MOJE - nigdy nie skracaj rozgrywki, jeżeli wszystkie karty w ręce nie są wyrobione.

Nie mów „reszta moja” jeżeli przeciwnicy mogą mieć jakiekolwiek co do tego wątpliwości. Każdy „claim” musi być oczywisty nawet dla niedoświadczonego, słabego gracza.

12.DOUBLEMINT - kontrakty z kontrą dają dwa razy więcej przyjemności, chociaż czasem przeciwnikom.

Następstwem tego jest „nie ratujemy partnera” - jeżeli został on skontrowany, dajmy mu szansę mieć przyjemność z wygrania kontraktu, bądź mieć nauczkę na przyszłość.