Reprezentacje Polski na mistrzostwa świata 2017

REPREZENTACJE POLSKI 2017

Dobiegły końca rozgrywki kadrowe „dorosłych” kategorii. Nie wszystkie miały jednakową wagę - seniorzy i kobiety walczyli o miejsca w reprezentacjach, które będą walczyły o tytuły w najbardziej prestiżowych rozgrywkach - odpowiednikach Bermuda Bowl - D’Orsi Bowl i Venice Cup, a reprezentacja w kategorii open, po słabym występie w mistrzostwach Europy 2016 i nie uzyskaniu kwalifikacji do mistrzostw świata, powalczy jedynie w otwartych mistrzostwach świata teamów „transnational”. Wszystkie te turnieje zostaną rozegrane w Lyonie - Venice Cup, d’Orsi Trophy, a także Bermuda Bowl - od 12 do 26 sierpnia, a mistrzostwa świata teamów transnational - od 21 do 26.

Największą niespodzianką zakończył się supermecz w kategorii kobiet - reprezentacja, składająca się z zawodniczek, które w ostatnich latach odnosiły wiele sukcesów - medal na olimpiadzie w Lille, dobre miejsca w drużynowych mistrzostwach Europy, nie najgorsze występy w Venice Cup 2013, medale mistrzostw Europy par, przegrała z drużyną pretendentek, której liderką byłą Cathy Bałdysz, motywująca trzy obecne bądź niedawne juniorki.

Reprezentacja (Grażyna Brewiak - Grażyna Busse, Katarzyna Dufrat - Justyna Żmuda, Danuta Kazmucha - Anna Sarniak) - Pretendendentki (Cathy Bałdysz - Zofia Bałdysz, Natalia Gaweł - Aleksandra Jarosz) 226-227 (17-41, 40-8, 35-71, 37-32, 46-27, 23-12, 28-36).

Mecz, jak widać po wyniku, byłą bardzo dramatyczny, a o wyniku przesądziło ostatnie rozdanie, w którym team Pretendentek zarobił 8 imp. Lada dzień będzie znana trzecia para, która uzupełni reprezentację.

Wśród seniorów, z powodu rezygnacji z gry w drużynie narodowej Krzysztofa Lasockiego, spowodowanej względami zdrowotnymi oraz śmierci nieodżałowanego Juliana Klukowskiego, reprezentacja została znacznie „przemeblowana” - do czwórki „żelaznych” reprezentantów - Apolinarego Kowalskiego, Jacka Romańskiego, Jerzego Russyana i Wiktora Markowicza dołączyli Jerzy Zaremba i Krzysztof Moszczyński.  Naprzeciwko nich stanął team, wyłoniony w ciężkich bojach kadrowych, sporo młodszy i głodny sukcesów - Ryszard Pałasz (kapitan) - Karol Filipowicz, Andrzej Iwański - Stanisław Pająk, Piotr Walczak - Marek Witek. Pretendentom „Powera” wystarczyło jedynie na dwie szesnastki, po których prowadzili różnicą 25 imp. Potem reprezentacja wygrała cztery kolejne, pokazując, kto tu rządzi:

Reprezentacja - Pałasz 360-297 (42-56, 31-42, 47-21, 36-27, 31-18, 43-23, 32-34, 48-29, 50-47).

W turnieju o mistrzostwo świata seniorów - D’Orsi Trophy 2017 zagrają więc Wiktor Markowicz - Krzysztof Moszczyński, Apolinary Kowalski - Jacek Romański, Jerzy Russyan - Jerzy Zaremba.

Najwięcej emocji, nie tylko sportowych, dostarczyły rozgrywki kadry open. Do decydującej rozgrywki przystąpiły trzy teamy, które awansowały z pierwszego etapu rozgrywek kadry narodowej:

ZAWADA - Przemysław Zawada - Wojciech Strzemecki, Piotr Tuszyński - Stanisław Gołębiewski, Jacek Sikora - Adam Walczyński

BRIDGE24.PL - Bartosz Chmurski - Piotr Tuczyński, Piotr Nawrocki - Piotr Wiankowski, Kamil Nowak - Przemysław Janiszewski

DĄBROWSKI - Maciej Dąbrowski -  Andrzej Pawlak, Rafał Marks - Paweł Szymaszczyk, Marek Jeleniewski - Lech Ohrysko.

Do tych trzech drużyn dołączyła reprezentacja 2016 - Krzysztof  Jassem - Marcin Mazurkiewicz, Piotr Gawryś - Michał Klukowski. Zgodnie z uchwalonym przez ZG PZBS regulaminem, reprezentacja mogła uzupełnić swój skład o parę, uprawnioną do gry na tym etapie (na podstawie posiadanego WK co najmniej 45 bądź taką, która była w górnej połowie rozgrywek kadry mistrzowskiej).

Reprezentacja wybrała sobie na przeciwnika team Dąbrowski, i po dwóch segmentach prowadziła 63-34. W trzecim segmencie Piotra Gawrysia zastąpił Piotr Zatorski. Ponieważ uzupełnienie składu w ten sposób było niezgodne z regulaminem, prezes PZBS nie wyraził zgody na kontynuację meczu przez reprezentację w składzie pięcioosobowym. W tej sytuacji reprezentanci zrezygnowali z dalszej gry i drużyna Dąbrowskiego awansowała do finału.

Drugi półfinał był bardzo zacięty - wystarczy powiedzieć, że przed ostatnią szesnastką był idealny remis - 234-234. W końcówce szczęście uśmiechnęło się do Zawady i w ostatnim segmencie wygrał o 43-14, przechodząc do finału.

ZAWADA - BRIDGE24.PL 277-248 (18-48, 25-22, 39-17, 30-74, 49-3, 26-38, 26-31, 21-1, 43-14).

W dość niespodziewanym składzie - nikt chyba przed rozpoczęciem rozgrywek kadrowych nie stawiałby na takie zestawienie w finale - przystąpiono do meczu. Po dwóch częściach nieznacznie prowadził Dąbrowski, ale potem wyraźną przewagę uzyskał Zawada, nie oddając jej aż do końca:

ZAWADA - DĄBROWSKI 309-288 (36-20, 13-33, 73-20, 29-18, 28-30, 22-46, 41-27, 33-51, 34-46)

W ten sposób w transnationalach w biało-czerwonych barwach zagrają: Przemysław Zawada - Wojciech Strzemecki, Piotr Tuszyński - Stanisław Gołębiowski, Jacek Sikora - Adam Walczyński.