Przeciw oszustwom - co dalej?

Steve Weinstein opublikował na www.bridgewinners.com obszerny artykuł na temat tego, co powinno się zrobić dalej w związku z ostatnimi wydarzeniami, dotyczącymi cynkowania. Co należałoby zrobić, aby wykluczyć tego typu oszustwa w przyszłości i jak rozliczyć i rozliczać przyłapanych na cynkowaniu.

Oto główne tezy artykułu w skrócie:

1.Okoliczności rozpoczęcia działań były niezwykłe - krótki czas do rozpoczęcia Bermuda Bowl spowodował, że wiele rzeczy odbyło się spontanicznie, ale osiągnięto cel - Bermuda Bowl bez oszustów.

2.Reakcje ze strony welu organizacji, w tym ACBL (Amerykańska Liga Brydżowa) i EBL (Europejska Liga Brydżowa) są obiecujące i pozwalają mieć nadzieję na wyeliminowanie oszustw i oszustów.

3.Publiczne oskarżenia w Internecie o oszustwa nie mogą być rozwiązaniem problemu. Jest to zbyt poważna sprawa. Dotychczas unikano jakichkolwiek wzmianek o oszustwach, a teraz nastąpiła eksplozja podejrzeń i oskarżeń rzucanych niejednokrotnie lekko i bez konsekwencji.

4.Zdaniem Weinsteina rozwiązaniem byłoby powołanie światowej agencji zwalczającej oszukiwanie, podobnej do WADA działającej w dziedzinie dopingu. Jednak ze względu na to, że w brydża gra się na różnych poziomach, oszustwa mogą dotyczyć graczy klubowych, regionalnych i jedynie "krajowych", nie tylko internacjonałów. Z tego względu każda federacja krajowa powinna stworzyć mechanizmy, pozwalające to zwalczać na każdym z poziomów.

5.Z oświadczeń WBF (Światowej Federacji Brydżowej) jasno wynika, że nie chce ona barć odpowiedzialności za takie działania. Weinstein proponuje, aby ACBL i EBL utworzyły agencję przeciw oszustwom w brydżu, upełnomocnioną przez wszystkie 8 federacji poszczególnych stref WBF. Objęłaby ona swoim nadzorem wszystkie międzynarodowe imprezy mistrzowskie oraz najważniejsze turnieje takie jak Cavendish czy Yeh Bros.

6.Problemem jest, jaka ma być jakośc i waga dowodów niezbędnych do podniesienia zarzutów o oszukiwanie. Eksperci na najwyższym poziomie są w stanie określić, że ktoś oszukuje. Jeżeli jakiejś parze stale, bądź zbyt często wychodzą zagrania wykonywane "wbrew szansom", nie potrzeba rozszyfrowac kodu, aby stwierdzić, że dochodzi do oszustwa. Analizy statystyczne powinny być wystarczającym dowodem. Ostatnia akcja udała się dzięki nagraniom video, ale "cynkarze" na pewno wyciągną wnioski i za pomocą takich nagrań nie da się ich złapać. Wyzwaniem, jakie nalezy podjąć jest autoamtyczna rejestracja przebiegu gry w jak największej ilości imprez. Zapisy z BBO nie sa wystarczające, gdyż często są obarczone błędami operatorów. Stanowi to poważne wyzwanie, ale postęp w technologii pozwala mieć nadzieję, że da się to rozwiązać.

7.Karanie za oszustwa - wielu wydaje się to proste - oszukiwałeś, nie powinieneś nigdy więcej z nami grać. Weisntein sympatyzuje z tym podejściem, ale stwierdza, że w przypadku wykazania skruchy dożywotni zakaz jest zbyt drastyczną karą. Przyznanie się powinno dawać szanse na złagodzenie kary. Należy przy tym wziąc pod uwagę, że przyznanie się zabezpiecza federacje przed ewentualnymi procesami cywilnymi o odszkodowania. Powinno dojść do tego, że tym, kto obawia się pozwów, są oszukujący, np. ze strony sponsorów teamów, w których grali.

8.Rozliczenie wstecz - zdaniem Weinsteina powinno nastąpić całkowite odebranie medali, tytułów, punktów klasyfikacyjnych, nagród pieniężnych, itp. nie tylko oszukującym, ale także w turniejach drużynowych grającym razem z nimi graczom. Wszyscy inni w klasyfikacjach takich turniejów powinni być przesunięci wyżej, żeby nie było wakatów na miejscach medalowych. Powinno to być zrobione także wstecz, do pierwszego turnieju rozegranego przez oszustów włącznie.

9.Przed nami era brydża bez oszustw. Czy taka nastąpi? Zależy to w nacznej mierze od nas wszystkich. Nalezy patrzeć na ręce administratorom brydża i rozliczać ich z działań podjętych w kierunku oczyszczenia brydża. Powinniśmy to robić na każdym poziomie - klubu, miasta, regionu, państwa, kontynentu. Tylko w ten sposób będzie szansa na dokonanie przełomu.