Końcówka Swissa - relacja Michała Nowosadzkiego

Team Jacka Pszczoły po odpadnięciu z Vanderbilta wystartował w kończącym nationalsa dwudniowym Swissie w randze mistrzostw Ameryki Północnej. Start był słaby, po pierwszym dniu zajmowali 27 miejsce (do turnieju przystąpiło 152 zespoły). Ale płacą nie za tego konia, co prowadzi na półmetku, ale tego, co jest pierwszy na celowniku…

Posłuchajmy relacji Michała Nowosadzkiego:

Nie było lekko. W przedostatniej rundzie z kartą:

♠ Kxx ♥ xx ♦ DWxxx ♣ 10xx

Musiałem wistować po licytacji: 

W

N

E

S

Ja

1BA

pas

2♣

pas

2♥

pas

3♣

pas

4♣

pas

4♦

pas

4BA

pas

6♣

pas…

3♣ było naturalne, 4♦ o asy. E mógł dać od razu transfer na trefle, czyli powinien mieć cztery piki, chociaż pewności nie ma. Wahałem się między treflem, a karem. W końcu wyszedłem w atu. Obkładał wist, którego w ogóle nie brałem pod uwagę - pikowy.

Oto całe rozdanie:

 

♠ Axxxx

 

 

♥ xxxx

 

 

♦ xxx

 

 

♣ x

 

♠ DWx

N

W            E

S

♠ 10x

♥ DWxx

♥ AKx

♦ Ax

♦ Kxx

♣ AWxx

♣ KDxxx

 

♠ Kxx

 

 

♥ xx

 

 

♦ DWxxx

 

 

♣ 10xx

 

Minus 10.

W ostatniej rundzie w korzystnych dostałem:

♠ xxxx ♥ xxx ♦ xx ♣ADxx

Byłem na czwartej ręce:

W

 

N

 

E

Ja

S

 

 

 

 

1♦

2♠

3♥

?

 

Powiedziałem 4♠, chociaż w skrajnym przypadku im mogło nic nie iść, a mogło być już drogo. Z lewej 5♥ i zbiegło. Po pikowym w stole wyjechało:

♠ x ♥ Dxx ♦ ADWxx ♣ KWxx

Uśmiech politowania w stronę partnera ze strony rozgrywającego i dołożona do asa, którym wskoczył Jacek, dama - wyglądało, że jest dobrze.

Rzeczywiście:

 

♠ KD

 

 

♥ A10xxx

 

 

♦ Kxx

 

 

♣ xxx

 

♠ AW10xxx

N

W            E

S

♠ xxxx

♥ KW

♥ xxx

♦ xxx

♦ xx

♣ 10x

♣ ADxx

 

♠ x

 

 

♥ Dxx

 

 

♦ ADWxx

 

 

♣ KWxx

 

W drugiej lewie trefl do asa i trefl - walet ze stołu, więc bez jednej. Holendrom udało się skontrować 4♠ – przeciwnik trafił kiera i oddał tylko 300.

I jeszcze pouczające ostatnie rozdanie z tego samego meczu.

W

Jacek

N

 

E

Ja

S

 

 

 

2♣

pas

2♦

pas

2♥

pas

2♠

pas

2BA

pas

3♣

pas

3♠

pas

4♠

pas…

 

 

Sprzedałem forsing do dogranej na pięciu pikach, licytacja Jacka z grubsza nic nie znaczyła. Kontrakt został ustawiony ze słabej ręki, więc musiał to grać:

♠ D98x

N

♠ AWxxx

♥ 109xx

W             E

♥ AKx

♦ xxx

♦ AKD

♣ xx

S

♣ Kx

Wist w damę trefl, przeciwnicy wzięli dwa trefle i odeszli w karo.

Wygląda, że są dwie możliwe rozgrywki:

Ściągnąć asa pik, trzy kara i dwa kiery i odejść w pika na szansę dubla kier przy drugim królu pik albo ściągnąć kara i trzy razy w kiera na to, że będą musieli dopuścić nas do ręki.

Do asa kier obaj dołożyli na nieparzyście, więc Jacek zdecydował się na drugi wariant. Z prawej wziął trzeciego kiera, a z lewej nie dołożył. Teraz przeciwnik mógł zagrać czwartego kiera i wpuścić go w stół, ale z głupią miną wyszedł w trefla, więc można było utrzymać się w ręce. Co dalej? Czy rzeczywiście robią nam taki prezent?

Po namyśle został zagrany pik do asa i singlowy król z tyłu spadł jako żywo!

Co ciekawe, nawet po przegraniu tego kontraktu wygralibyśmy cały turniej jednym impem..

Oto pierwsza trójka Jacoby Swiss Teams:

1.J.Pszczoła, J.Blass, J.Kalita, M.Nowosadzki, S.Brink, B.Drijver             125.62 VP

2.S.Tulin, D.Bakhshi, L.Verhees, C.Van Prooijen, A.Birman, D.Padon     122.70 VP

3.J.Lilienstein, M.Polowan, J.Krekorian, D.Casen, G.Cohler, Z.Grossack  115.04 VP