Wspominki z Opatiji - Michał Nowosadzki

Zwróciłem się z prośbą do graczy naszego teamu, którzy w Opatiji grali w reprezentacjach Polski o kilka wrażeń - najlepsze rozdanie, rozdanie, które wspominam najgorzej, przeciwników, którzy zrobili największe wrażenie, ogólne impresje. Poniżej wrażenia Michała Nowosadzkiego:

1.Moje najlepsze rozdanie

 

♠ W4

 

 

♥ 92

 

 

♦ W98642

 

 

♣ AW8

 

♠ KD5

N

♠ 8762

♥ AKW1074

W             E

♥ 83

♦ 103

♦ KD5

♣ 73

S

♣ KD102

 

♠ A1093

 

 

♥ D65

 

 

♦ A7

 

 

♣ 9654

 

Rozdanie nr 16 z meczu na Litwę. Dobrze by było wygrać wysoko, a na razie zbyt wielu zysków nie widać.

Po początkowej sekwencji 1♥ - 1♠ - 2♥ muszę zdecydować co dalej. Gramy konwencją „Gazzilli”, więc na ładne 14PC ze zgrabnym kolorem partner mógł skoczyć 3♥. Mimo to decyduję się na inwitujące 2BA. W polskich systemach takie 2BA często jest forsujące, ale my na forsing przeznaczyliśmy odzywkę 2♠ i 2BA jest inwitem. Jacek mówi 3♠, więc już wiem, że przez piki nie będą mnie obkładać i mówię 3BA. Po wiście treflowym do asa i odwrocie waletem trefl nie ma problemu z wzięciem 10 lew. Na drugim stole przeciwnicy utknęli w 2♥, więc zyskujemy cenne 10 impów.

 

2. Rozdanie, które najgorzej wspominam.

Zdecydowanie rozdanie z ostatniego meczu zawodów przeciwko Estonii. Gramy o medal. Przez 12 rozdań wszystko jest jak trzeba. Gramy dobrze, celnie (z wyjątkiem niedogrania jednego głupawego szlemika, który miał ok. 30%) i czujemy, że jest szansa. I przychodzi rozdanie o numerze 29:

 

♠ D984

 

 

♥ W

 

 

♦ AD10864

 

 

♣ A2

 

♠ AW3

N

♠ K102

♥ AD982

W             E

♥ 754

♦ -

♦ K5

♣ KD875

S

♣ W10943

 

♠ 765

 

 

♥ K1063

 

 

♦ W9732

 

 

♣ 6

 

 

Lądujemy w beznadziejnych 3BA, zamiast górnych 5♣ lub bardzo dobrych 4♥. Mniejsza o rozkład, licytację i o to, czyja to była wina, ale czuję, że tym rozdaniem mogliśmy posiać medal. I zaraz w kolejnym Estończycy poprawiają podlimitowym, ale znakomitym szlemikiem. Kilka szans zawodzi i rgr musi trafiać damę. Trafia. Powietrze ze mnie schodzi. Później okazało się, że w kontekście tego jak ułożyła się tabela nie miało to znaczenia, ale w danym momencie czułem się jak zbity pies.

 

3. Przeciwnik, który zrobił na mnie największe wrażenie

 

Chyba para z Bośni, która grała otwarciem 2BA - pytanie o asy. Jak przychodziło, to pewnie mogli się spytać o ósemki. A tak serio, to nie potrafię wskazać nikogo konkretnego - większość przeciwników to jednak bliżsi lub dalsi znajomi.

 

4. Wrażenia ogólne

 

Po pierwsze: wyrównanie poziomu gry. Naprawdę mało było zupełnych słabeuszy, na których mecz sam się wygrywał. Większość impów trzeba było ludziom wyszarpywać. Większość teoretycznie słabych drużyn stawiła nam poważny opór.

Po drugie: mało pięknych zagrań i okazji do ich wykonania. Fakt, że nie mogłem znaleźć "mojego najlepszego rozdania" i ostatecznie wybrałem raczej nijakie o czymś świadczy. Po prostu do wygrywania wystarczy równa, dosyć dobra gra. Gdybyśmy zrobili nieco mniej błędów, to nawet złoto było w zasięgu, mimo braku fajerwerków.