Vegas - pierwszy knockout - relacja Michała Nowosadzkiego

Po blisko 20 godzinach podróży lądujemy w Las Vegas w czwartkowy wieczór. Miasto legenda - kasyno na kasynie i łatwo dostępne najróżniejsze formy rozrywki. Żar leje się z nieba - prognoza pogody zapowiedziała 40 stopni i wygląda, że rzeczywiście tyle jest. Od czasu do czasu powiewa wietrzyk, ale przypomina to raczej nawiew gorącego powietrza niż orzeźwiającą bryzę. W pomieszczeniach jak zwykle klimatyzacja chodzi pełną parą i jest chłodnawo. Mieszkamy jakieś 500 metrów od miejsca gry. Przejście tego dystansu nie należy do przyjemności. Gramy w zestawieniu Reese Milner - Hemant Lall, Wojtek Gaweł - Rafał Jagniewski i Jacek Kalita ze mną. Piątek zaczynamy od turnieju knockout - 16 drużyn, mecz 24 rozdania, przegrywający odpada. Czyli dla wygrywających turniej trwa dwa dni. Wczoraj udało nam się wygrać oba mecze, pierwszy dwoma impami, drugi czterema. Można stwierdzić, że rozsądnie gospodarujemy zasobami. Wyniki byłyby wyższe, ale pary razy dopadło mnie połączenie jet-laga z warunkami pogodowymi. Oto jeden z przykładów:

NS po, otw. E

       W

N

Jacek

E

S

Ja

 

 

1♣

1♠

pas

1BA

pas

2♥

pas

3♥

pas

4♥

pas…

 

 

 

Rozgrywam to z rękami:

 

♠ 3

 

 

♥ K542

 

 

♦ AK76

 

 

♣ 9875

 

 

N

 

 

W             E

 

 

 

 

S

 

 

♠ AD875

 

 

♥ AW106

 

 

♦ W4

 

 

♣ D4

 

Wist w ♣3 (trzecia piąta). RHO bije królem, ściąga asa i gra dwójkę trefl. Przebijam, z lewej spadają małe i 10. Wygląda, że dobrze jest grać na przebitki, zwłaszcza że z prawej prawdopodobnie są trzy kara, bo z 44 w młodych przeważnie otwierają 1♦ (grają naturalnie). Więc as pik, pik przebity, as, król karo, karo przebite, pik przebity ( z lewej król) i karo. Niestety, RHO dokłada. Końcówka jest następująca:

♠ -

 

♥ K5

 

♦ 7

 

♣ 9

 

N

 

W             E

 
 

S

 

♠ D8

 

♥ AW

 

♦ -

 

♣ -

 

Przeliczam punkty, wygląda, że dama kier jest z prawej, więc przebijam waletem. Niestety, z lewej nadbija i trzeba leżeć. E otworzył na 11PC. A przecież zamiast punktów wystarczyło policzyć składy - E pokazał 4 piki, 4 kara i 4 trefle( to wiadomo z licytacji i wistu), więc ma singla kier. Skoro tak, to W ma w tej końcówce same kiery! Wystarczyło obsunąć pika i czekać aż zagra kiera - wtedy bierzemy waletem i dwie ostatnie na na dwustronne przebitki na asa i króla.

Nasza para ze sponsorem na drugim stole skontrowała i wypuściła ten sam kontrakt - obkładało zagranie kiera w drugiej lub trzeciej lewie, więc ta rolka kosztowała "tylko" 8 impów.

Ręce EW:

♠ K62

N

♠ W1094

♥ D983

W             E

♥ 7

♦ 1052

♦ D983

♣ 1063

S

♣ AKW2

Dziś ciężki półfinał, a jeśli uda się wygrać, to w finale prawdopodobnie czekają Adam z Cezarym (ich mecz półfinałowy jest relatywnie łatwy). Jutro mamy luźniejszy dzień, a w poniedziałek zaczyna się Spingold, ale najprawdopodobniej będziemy mieli wolne. Zwykle pierwszego dnia gra tylko pewna liczba najniżej rozstawionych teamów, a my jako zeszłoroczni zwycięzcy jesteśmy rozstawieni z nr 1. Pozwala to mieć nadzieję na parę względnie łatwych meczów, ale to nigdy nie wiadomo.

 

Pozdrowienia z Vegas. Trzymajcie za nas kciuki.