Spingold - dzień pierwszy - relacja Michała Nowosadzkiego

Wczoraj po cichu, a nawet dosyć głośno, liczyliśmy na dzień wolny. Niestety zgłosiło się tyle teamów, że grać musieli wszyscy. Pierwsza trzynastka jeden mecz 64 rozdania z najniżej rozstawionymi drużynami, a cała reszta tak zwane four-waye. Grupy po 4 drużyny, mecze 32 rozdania, wygrany w pierwszym meczu ma spokój, przegrani grają ze sobą. Fazy wstępnej nie przetrwał między innymi team Berg z reprezentantami Holandii na pokładzie oraz drużyna Garozzo i de Falco. My walczyliśmy z najniżej rozstawioną drużyną - z nr 94. Z tym rozstawieniem to różnie bywa, bo czasem można trafić na całkiem niezłych np. Chińczyków, którzy w ogóle nie posiadają punktów amerykańskich, ale grać coś potrafią.

Tym razem jednak los przydzielił nam team z Indii - dwóch sympatycznych panów i dwie bardzo sympatyczne panie. U nas, o ile nie wystąpią jakieś okoliczności nadzwyczajne, pierwsze dwie ćwiartki gra sponsor, a później już my. Mecz bez wielkiej historii. Co prawda w pierwszej szesnastce było tylko +3, ale zaraz przypomniał mi się poprzedni rok, gdzie zaczęliśmy od +1, a i tak "setka pękła". I faktycznie, każda następna składka to ponad 40 impów dla nas. Z ciekawszych rozdań mogę przytoczyć takie:

 NS po, otwiera E.

Po dwóch pasach pani na W otwiera 1♠. Dostaję całkiem niezłą kartę:

♠AD5 ♥A10843 ♦A ♣AK98.

Na razie kontra, od Jacka 2♦. Mówię spokojne 2♥, partner 3♦. Wiadomo już, że ma 6+ kar i nie za silną kartę. O trzech rogalach można zapomnieć, w kiery też nie zagramy, bo chude, a partner pewnie jest w nich krótki, ale jeśli kara ma przyzwoite, to możemy coś w nie wygrać. Decyduję się na 4♦. Jacek nie ma problemu z dołożeniem końcówki z kartą:

♠W94 ♥6 ♦KD9642 ♣742.

Szedł nawet szlemik, bo kiery były 4-3, kara co prawda 4-2, ale w pikach leciała krótka 10 (impas oczywiście stał). Na drugim stole przeciwnicy spróbowali jednak 3BA, ale bez sukcesu - bez 3. Oto cały rozkład:

 

♠ AD5

 

 

♥ A10843

 

 

♦ A

 

 

♣ AK98

 

♠ K8763

N

W            E

S

♠ 102

♥ KDW5

♥ 972

♦ 73

♦ W1085

♣ W3

♣ D1065

 

♠ W94

 

 

♥ 6

 

 

♦ KD9642

 

 

♣ 742

 

 

Udanych rozdań w tym meczu mieliśmy sporo, opiszę jednak trochę mniej udane. Wydaje mi się, że żaden z nas nie zrobił nic specjalnie głupiego, ale może tylko mi się wydaje. Po otwarciu przeciwniczki 1BA - 11+ - 14pc w założeniach obie po decyduję się na kontrę (13+) z kartą:

♠AKxx ♥Dxxx ♦Wx ♣Kxx.

Partner dostaje: ♠Wxxx ♥K9 ♦Dxxx ♣xxx,

więc pasuje. Rozdanie wygląda tak, że przeciwniczki mają 14 do 7PC, ale we wszystkie strony idzie 9 lew, więc notujemy -580. Dwa pik było bez dwóch, ale praktycznie niekontrowalne. Wszyscy z kilku zawodowców przepytanych na szybko z kartą Jacka pasują. Może moja kontra była jednak za ostra? A może po prostu pech?

Dziś mamy na rozkładzie Chińczyków. Tak jak pisałem, mogą być groźni, ale wczoraj przegrali swój pierwszy mecz z nie najsilniejszymi przeciwnikami, więc jesteśmy dobrej myśli.