Spingold - dzień drugi - relacja Michała Nowosadzkiego

Wczorajsze mecze przyniosły kilka zaskakujących rozstrzygnięć. Niestety, odpadły dwa silne teamy z Polakami w składzie. Porażkę drużyny Lynch z Balickim i Żmudzińskim na pewno należy uznać za niespodziankę, ale sensacją bym jej nie nazwał. Grali na zawodowy team Hindusów mieszkających w Ameryce, który ma na swoim koncie kilka niezłych wyników - medal otwartych mistrzostw Europy, półfinał Spingolda itp. Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego ekipa pod wodzą Mistrza Yody (tak nazywamy jednego z nich ze względu na uderzające podobieństwo do tejże postaci z Gwiezdnych Wojen) była rozstawiona tak nisko. Myślę, że mogą jeszcze zamieszać w tym turnieju.

Naszego meczu nie można nazwać spacerkiem, niemniej wynik cały czas był pod kontrolą. W pierwszej składce nasi zapewnili +20, a potem systematycznie dokładaliśmy po trochu i skończyło się na +43. Było parę ciekawych rozdań. W jednym stanąłem przed problemem w pierwszej lewie. Grałem 3BA mając w stole:

♠107 ♥10x ♦Dxxx ♣K9xxx

do

♠KD8 ♥ADxx ♦AKW ♣DW8

Wist ♠5, czwarta najlepsza, przeciwnicy nie licytowali.

Widać, że z prawej jest jedna starsza karta od piątki; jeśli jest to as albo szóstka, to jesteśmy w domu, jeśli walet lub dziewiątka, to trzeba trafić. Wydaje się, że wist częściej nastąpi spod AW niż A9, tak mi się przynajmniej wydawało przy stole, więc wstawiłem 10. Z prawej oczywiście walet.

Kolejne pytanie czy przypadkiem tego nie puścić, ale jest to dobre tylko jeśli piki są 6-2, a as trefl jest z prawej, natomiast jak as trefl jest z lewej, to puszczając mogę przegrać absolutną czapę (otworzyłem 2♣, więc nie ma przesłanki, że na dwa asy przeciwnik mógł wejść). Zabiłem więc i zagrałem damę trefl. Wistujący miał w pikach A965xx a w treflach dwie blotki. Bez dwóch. Koszmar.

Na szczęście na drugim stole Chińczyk powtórzył moje zagranie, więc kwit.

Odgryźliśmy się parę rozdań później. Po trzech pasach zdecydowałem się otworzyć 1BA z ♠AKWxx ♥Kxx ♦Kxx ♣10x, LHO kontra po pasie - piątka młodsza, czwórka starsza, rekontra od Jacka, RHO 2♣ - do koloru, dwa pasy i kontra zakończyła licytację. Wzięliśmy szybkie 500, a nic nam nie szło. Karta partnera: ♠xx ♥ADx ♦Axxx ♣97xx.

Kontrowszczyk: ♠D10xx ♥xx ♦xx ♣AKWxx, drugi: ♠xx ♥W10xxx ♦DWxx ♣D8.

Nasi obłożyli jakieś dziwaczne 3♦ na siedmiu atutach bez jednej, więc +12.

 

Dzisiaj kolejny team z Chin, teoretycznie dużo silniejszy od poprzedniego, ale wczoraj przez trzy składki strasznie męczyli się z zupełnie nieznanymi Amerykanami. Nadal jestem dobrej myśli. Jeśli się uda, to jutro może dojść do pojedynku ojciec - syn. W drużynie potencjalnych przeciwników gra syn Hemanta Lalla - Justin, a ich dzisiejszy przeciwnik wygląda na dosyć łatwego do ogrania. Ale, jak zwykle, nie należy niczego przesądzać.