LYON - wtorek, 15 sierpień

Mistrzostwa się wyraźnie rozkręcają. Pierwszy przejaw na śniadaniu w hotelu. Koło ósmej luzik, kawka, bez kolejek. Ale za chwilę… Pojawiło się kilkoro dzieci w szeleszczących dresach z napisem CHINA… Powoli zaczęli się schodzić goście. Ale za chwilę wpadła już chyba cała ekipa chińskich juniorsów, schoolsów i girlsów. Zdyscyplinowana bez wątpienia - gdzie opiekun wskazał, tam siadali. Ale nawet chyba bardziej liczna, niż zdyscyplinowana. Szelest było słychać wszędzie.

Wieczorem nastąpiło otwarcie juniorskich otwartych mistrzostw świata. Poza tym cały czas trwa regionalny kongres francuski i graczy jest pełno - obszerne centrum zaczyna się wypełniać. Podobno w kulminacji ma tu być koło 4000 graczy!

Ale wróćmy do dnia dzisiejszego. W turniejach mistrzowskich rozegrano już po 9 rund. Można się pokusić o jakieś prognozy. Pewnie, jak zwykle u mnie, niezbyt trafne.

W Venice Cup nasze Panie na razie na piątym miejscu, z dość równą grą, bez większych wpadek. Trochę szkoda dzisiejszego meczu z Holandią, przegranego po jednej kiepskiej decyzji i jednej pechowej końcówce. Prowadzą Holenderki, przed Chinkami, Szwedkami i Indonezyjkami. Obstawiam, że ten porządek sienie utrzyma. Zaskakują na razie niskie pozycje drużyn USA (11. I 13.). No i ósma lokata Egiptu. Ale ta drużyna ma w dorobku mistrzostwo olimpiady, co prawda z 1960 roku.

VENICE CUP PO 9 RUNDACH

W seniorach największa niespodzianka to na razie słaba gra naszych, którzy zajmują 16. Miejsce ze sporą już stratą do strefy awansu do play off. Ale pamiętam, ze nie takie straty odrabiali. Prowadzi Australia pod wodzą naszego Jurka Bilskiego. Poza tym nie ma specjalnych zaskoczeń - w strefie awansu są USA, Izrael, Francja i Szwecja.

D'ORSI BOWL PO 9 RUNDACH

No i Bermuda Bowl… Konia z rzędem temu, kto wskaże faworyta. Prowadzi Jacek Pszczoła, ale niestety, jest to drużyna USA, dlaczego 2? Zaskakuje wysoka (4) pozycja Włoch, które w juniorskim składzie odprawiły niedawnego lidera - Niemcy 49-0. A co by dopiero było, gdyby Garozzo nie odpoczywał! Zaskakuje nieco pozycja Monako, ale po słabym starcie jest już w peletonie.

BERMUDA BOWL PO 9 RUNDACH

No i jeszcze jakieś rozdanie…

  Po licytacji:

West

North

East

South

TICHA

DUFRAT

VAN ZWOL

ŻMUDA

 

pas

1 BA

pas

2 ♣

pas

2 ♦

pas

3 BA

pas…

 

 

Wistujesz z karty:

♠ 1096 ♥ 42 ♦ 632 ♣ AKW76

Jaki jest Twój wybór?

Justyna przeanalizowała licytację i doszła do wniosku, ze czwórka w treflach w ręce rozgrywającego jest wysoce prawdopodobna, a w stole często będzie dubel i wyjście honorem zablokuje kolor, bądź w inny sposób uniemożliwi wzięcie fort w tym kolorze. Wyszła czwartą najlepszą i było szybko bez dwóch, gdyż rozdanie wyglądało następująco:

Board 21
North Deals
N-S Vul

J 5 3

A 10 9 8 7

J 4

Q 8 5

A 7 4 2

Q 5 3

Q 10 8 7 5

4

 

N

W

 

E

S

 

K Q 8

K J 6

A K 9

10 9 3 2

 

10 9 6

4 2

6 3 2

A K J 7 6

Z tą kartą nie poradziło sobie kilka renomowanych par, np. Joe Grue (N) - Brad Moss (S). Moss wyszedł królem trefl - do odblokowania. N zdyscyplinowanie zrzucił damę trefl I swoje! W brydżramie było potem widać dość emocjonalną, podpartą wyrazistymi gestami rozmowę, chyba na temat poczynionych ustaleń wistowych…

W brydżramie dużo emocji dostarczyło rozdanie z meczu USA 2 - Holandia:

Board 26
East Deals
Both Vul

K 7 6 5 4

6 5 3

Q 10 9 2

3

A 8

J 10 8

8 6

Q J 10 9 7 4

 

N

W

 

E

S

 

J 9 3

A Q 9 2

A 5 4

A 8 6

 

Q 10 2

K 7 4

K J 7 3

K 5 2

Na obu stołach licytacja była taka sama:

West

North

East

South

De Wijs

Pszczoła

Grue

Drijver

Muller

Rosenberg

Moss

Nab

 

 

1 BA

pas

3 BA

pas…

 

 

 W meczu kobiet Polska - Holandia po takiej licytacji Justyna Żmuda wyszła książkowo z najdłuższego koloru - trójką karo i było bezproblemowe bez jednej. Ale panowie, zwłaszcza w bydżramie, nie przyjechali chyba tutaj po to, aby na bez atu wchodzić z najdłuższego koloru. Potrzeba trochę finezji.

Nab wyszedł blotką kier. Walet w stole wziął i było po zawodach - dama trefl na impas, udany, teraz znów trefl - pobity asem i trefl. S wziął na króla i spróbował pika, ale rozgrywający miał już 9 lew.

Brad Moss, znany z nieschematycznej gry, postawił na opcję jeszcze bardziej ekstrawagancką - dama pik. Ten Merrimack w pierwszej lewie był skuteczny, ale wymagał trochę kooperacji ze strony partnera. As ze stołu i dama trefl, która wzięła, po czym trefl (od N szóstka kier - pewnie zachęcająca do pików) do asa i blotka trefl. Zagraną teraz dziesiątkę trefl N przepuścił (S „udawał”, że ma DW10), a E po lewie na waleta miał jedyną szansę - singla króla kier (bądź podziału pików 6-2) = odegrał asa, po czym zagrał blotkę i obrona odebrała teraz piki… Bez jednej, podobnie jak u Justyny, ale gdyby były dodatkowe punkty za emocje dla widzów, na pewno para amerykańska by na nie zasłużyła.

Marek Wójcicki