Finał oczami Rafała Jagniewskiego

Cavendish Pary - finał (PIĄTEK, 23 października 2013)

 

Po wygraniu eliminacji, przed nami 44 rozdaniowy finał. Obsada bardzo dobra, pięć polskich par, Helgemo-Helness, Fantoni-Nunes, Fredin-Fallenius, Gromov-Dubinin. W zasadzie jedyna niespodzianka to młoda norweska para Berg-Simonsen, która zanotowała wielki skok do finału drugiego dnia eliminacji, będąc po pierwszym dniu na czwartym miejscu od końca. Carry-over jest niewiele znaczący, pary zachowują 44% zdobyczy eliminacyjnej, co w naszym przypadku oznacza 26 impów – ostatnia para 0 impów, tak więc biorąc pod uwagę fakt grania bezpośrednich pojedynków przekłada się to na 1 rozdanie przewagi nad ostatnia parą. Wniosek z tego, że gra zaczyna się od nowa.

 

Już w drugim rozdaniu źle rozwiązujemy problem wistowy :

 

♠  K Q 6 5 4 3

♥  6 2

♦  K

♣  Q 6 4 2

 

Licytacja jest następująca : partner pas, z prawej 1♦, my 1♠, z lewej 2♦, partner kontra, z prawej 2♥, my 2♠, z lewej 4♦, z prawej 5♦. Wistujemy w K♠ i widzimy :

 

♠  A 9 7 2

♥  J 9 7

♦  10 7 6 2

♣  J 5

 

Rozgrywający bije asem, partner 8♠, z ręki 10♠. Rozgrywający gra ♦ do damy w ręce, bierzemy i gramy ? Narzuca się zagranie w trefla – może partner ma asa i króla, jeżeli nie to musi mieć lewę treflową i kierową lub trzeciego waleta karo i lewę treflową. Przy stole nastapiło zagranie w małego pika, wypuszczające końcówkę. Ręka partnera :

 

♠  8

♥  K 8 5 4

♦  J 5 4

♣  K 10 9 8 3

 

Obrót był kosztowny, około 70 crossimpów (około 14 impów).

Stratę z tego rozdania odrabiamy dogrywając dobrego szlemika w rozdaniu 6, zagranego jeszcze tylko przez późniejszych zwycięzców Nanev - Gunev oraz końcówkę w rozdaniu 10, opisywaną we wcześniejszych relacjach. Kolejne rozdania na naszym stole są płaskie, obroty wynoszą maksymalnie dwa impy, w ostatnim rozdaniu pierwszej części stajemy przed kolejnym problemem wistowym :

 

♠  6 5 4 2

♥  6

♦  K 7 6 5 3

♣  Q 7 4

 

Licytacja przebiega (obie przed partią) : z lewej 1♥, z prawej 2♣, z lewej 2♥ (oznaczające czwórkę pików), z prawej 3♣, z lewej 3♦ (czwarty kolor), z prawej 5♣ które kończy licytację. Wygląda na to, że mamy lewę atutową, więc nieźle spróbować wyrobić sobie dodatkowo lewę w kolorze o który obawiają się przeciwnicy, a więc w karach, licząc jednocześnie na „coś” w starszych. Niestety rozdanie wyglądało zupełnie inaczej, a wist karowy był koszmarny. W dziadku ukazało się :

 

♠  Q J 10 8

♥  A J 10 8 5

♦  A 9 4

♣  J

 

A rozgrywający miał :

 

♠  9

♥  Q 2

♦  Q 10

♣  A K 10 9 8 6 5 3

 

Tracimy 31 crossimpów (6 impów) gdyż w kontrolce trzy wygrane końcówki i trzy wpadki. Podsumowując sesję kończymy na -24 crossimpy, czyli niecałe 5 impów na minusie, notując jeden poważny błąd na wiście. W tabeli status quo z grubsza zachowany, zamieniamy się miejscami z Grześkiem Narkiewiczem i Krzyśkiem Burasem, 11 par na plusie, 20 impów przewagi nad przedostatnią parą.

 

Drugą sesję zaczynamy bardzo dobrze, w pierwszych dziesięciu rozdaniach zdobywamy 70 crossimpów (14 impów) na niezłej i fartownej grze, odzyskując prowadzenie. W rozdaniu jedenastym :

 

♠  A K 8 7 4

♥  K 7 5

♦  K J 4

♣  A 5

 

W założeniach obie przed partią siedzimy sobie z taką przyzwoitą kartą. Z lewej 3♣, partner 3♥, z prawej 4♣. Jak to licytować ? Niestety nie poradziliśmy sobie z tym problemem, licytując 5♣ - 5♦ - 5NT - 6♥ - pas. Partner dokładał wymarzone wartości w postaci pięciu kierów AQJ i pięciu kar AQ, szlem był więc wykładany. Być może lepiej było rozpocząć od 4NT (jeżeli jest to jednoznacznie RKCB♥) a następnie dać inwit wielkoszlemowy. Nie ma co prawda pewności, że nie mamy lewy przegrywającej w pikach (np. xxx, AQJxx, AQxx, x) ale zwycięzców się nie sądzi. W rozdaniu tracimy 62 crossimpy, gdy dogranie szlema dawało stratę 35 crossimpów ! Dlaczego ? Na jednym ze stołów po serii blefów zagrany został nieco ekscentryczny kontrakt 7♠ z kontrą bez dwunastu za 3’200 …

 

W nastepnych rozdaniach nie mamy zbyt wiele do powiedzenia, notujemy jeden poważny zysk w rozdaniu numer 18 w którym Fantoni – Nunes nie dogrywają bardzo dobrego szlemika, w trzecim rozdaniu od końca wydaje się że możemy zrobić coś pozytywnego :

 

♠  Q 5 3

♥  5 4

♦  6 4 3

♣  A K J 8 6

 

Partner w założeniach obie po otwiera 1NT (14-16), przeciwnik wchodzi 2♦ (jeden starszy), co teraz ? Można powiedzieć 3NT, licząc na to że jakoś to będzie. Wydaje się że więcej opcji obstawia kontra (można ich skontrować lub wykryć słabość kierową i zagrać w kolor), po kontrze z lewej pada 2♠ (naturalne) i dwa pasy. W tym momencie, licząc na cud (podtrzymanie pików, blokada u przeciwników) pozostaje nam dogranie końcówki bezatutowej. Cudu nie ma i tracimy w obrocie około 20 crossimpów, gdyż kontrolka nie wygląda zbyt przyjaźnie : dwie wypuszczone końcówki, dwie wpadki na naszą stronę i tylko jeden zapis na ich. Ręka partnera :

 

♠  8 2

♥  K 10 8 6

♦  A K Q 10

♣  Q 5 3

 

Ostatnie rozdania bez historii (przynajmniej u nas) i podsumowujemy : sesja na 52 crossimpy (około 10 impów). Wyniki łączne ułożyły się dla nas bardzo niekorzystnie, dwie pary wyprzedziły nas o mniej niż 1 imp (!), do trzeciego miejsca 4 impy. Rozwiązując lepiej nieudane bądź pechowe rozdania bez wątpienia wygralibyśmy turniej, może w przyszłym roku się uda …

 

Rafał Jagniewski