Blue Ribbon - półfinał

Za nami dwa dni głównego turnieju par – Blue Ribbon Pairs, czyli po naszemu Błękitna Wstęga (niestety, do Odry daleko...). Pierwszego dnia eliminacje, drugiego półfinał. Za każdym razem awansuje z grubsza połowa par. Różne rzeczy się u nas działy, ale generalnie dwa razy awansowaliśmy bez większych problemów. Jesteśmy aktualnie na 20 miejscu, ale nie ma to wielkiego znaczenia, gdyż różnica w carry over między pierwszą a ostatnią parą finału wynosi niecałe dwa maksy, a do zagrania są 52 rozdania.

Na początek coś z „Czytania rąk”. W jednym z rozdań rozgrywałem (S) 3♥ z kartami:

♠ D9x

 

♥ W10xxx

 

♦ Wxx

 

♣ Dx

 

N

 

W             E

 
 

S

 

♠ K8xx

 

♥ AD98

 

♦ D10x

 

♣ Ax

 

Wist w trefla, dama, król, as. Na razie dama karo, z lewej król i trefl zabity waletem. Teraz walet pik puszczony do damy. Policzyłem punkty. Z prawej pani pokazała waleta pik, KW trefl, w domyśle asa karo, bo z AK zapewne nastąpiłby wist. A że na otwarciu pasowała, to stwierdziłem, że króla kier już mieć nie może, bo to by dało regularne 12PC. A może jest singlowy, a może przebitka pik się szykuje? Zagrałem więc asa kier i kiera. Pani zadowolona wzięła lewę drugim królem pod impasem. Okazało się, że postanowiła akurat przepasować z kartą:

♠W10x ♥Kx ♦A9xx ♣KW8x. Jak widać, panie bywają niebezpieczne.

Z ciekawszych zdarzeń udało nam się przegrać odwołanie. Macie kartę:

♠- ♥Dxx ♦D9xx ♣Dxxxxx

i licytacja biegnie następująco:

W

N

E

S

 

 

1♥

1♠

2♥

4♠

ktr.

pas

?

 

 

 

Graliśmy to rozdanie na parę amerykańską Marka Gordona i Pratapa. Pratap ma takie nazwisko (Rajadhyakasha), że wszyscy wolą go nazywać po imieniu. 2♥ oznaczało konstruktywne podniesienie. 2♦ byłoby z fitem, słabe albo GF. Jacek zdecydował się na tę zapowiedź ze względu na ofensywny charakter ręki, gdyż planował mnie jakoś „uruchomić” w dalszej licytacji. Co teraz? Jak na konstruktywne podniesienie, to defensywę mamy dosyć skromną, za to wartość ofensywna ręki jest dość duża. Nastąpiło więc wyniesienie w 5♣ i w konsekwencji wygraliśmy 5♥ kontrą, gdyż moja ręka była następująca:

♠xx ♥KW9xxx ♦Ax ♣AKx

Przeciwnicy zawołali sędziego, gdyż kontra nastąpiła po namyśle. Namysł był mocno dyskusyjny. Według odczuć większości osób przy stole trwał 10 – 15 sekund, podczas gdy czas do wykorzystania po odzywce skaczącej wg ichnich regulacji wynosi 8-12 sekund. Trzeba by siedzieć przy stole ze stoperem. Sędzia zmienił wynik na 4♠ z kontrą swoje. Komisja odwoławcza po długich deliberacjach uznała w końcu, że namysł miał miejsce, a pas na kontrę był logiczną alternatywą, mimo braku lew defensywnych. Utrzymano więc decyzję sędziego. Nie będę ukrywał, że poczuliśmy się tą decyzją lekko pokrzywdzeni, ale na szczęście nie miało to kluczowego znaczenia. Tu, na miejscu, wśród niektórych graczy zagranicznych panuje opinia (nie wiem, na ile uzasadniona), że ciężko jest wygrać odwołanie przeciwko parze z Ameryki.

Tak czy siak, dzisiaj finał z udziałem 78 par. Trzymajcie kciuki za nas i za nasze pozostałe pary.

Michał Nowosadzki